Vigilante Police Villains Strona Główna

     
   
 Ogłoszenie 
Po Pyrkonie (24-26 kwietnia) zaczynamy już przenosić forum na forumpolish. Odświeżymy je trochę i w ten sposób wprowadzimy nowe wątki i wrócimy do gry :) Do tego czasu możecie sobie pisać, albo szykować się do przenosin :D

Pomoc przy przenosinach lub do teamu Adminów / MG poszukiwana i potrzebna! :D
Ogólne Administracja Fabuła Techniczne
Witamy na VPV
To nie jest forum SL, tylko typowe forum PBF z kostkami i Mistrzem Gry.
Posiadamy własny system - nie trzeba znać żadnych seriali, książek, filmów, komiksów itd.
Obowiązują Avki Realne, ale Mściciele i Przestępcy w przebraniach mają obrazki.

Nie ma super mocy. Zamiast tego jest wysoce rozwinięta technologia.
Każdy może zabłysnąć.. Dzięki specjalnemu systemowi kostek oraz możliwości zapisania się na Bogacza dłuższą historią postaci.

Stawiamy na realizm. Chcemy wczuć się w grę i urozmaicać ją, jak tylko się da. Między innymi służyć do tego będą "Wtyki MG".

Podręcznik to nasze Kompendium Wiedzy o systemie, ale nie trzeba czytać go całego od razu, bo nie wszystkie informacje są przydatne od zaraz.
Zapisy do Gry
Mściciele ~ Otwarte

Policja ~ Otwarte

Przestępcy ~ Otwarte

Mieszkańcy ~ Otwarte
Fabuła Forum
Rok 2250. Göteborg, Szwecja.
W tych czasach technologia jest wysoce rozwinięta. Językiem urzędowym na świecie jest angielski i niemal każdy go zna. Przez niezwykłe odkrycia w dziedzinie technologii poziom i zagrożenie związane z przestępczością drastycznie wzrosły. Policja ma związane ręce prawem i osobami z wysokich stanowisk. Gdyby nie Mściciele, którzy działają ponad prawem w Göteborgu i wielu innych miastach na całym świecie rządziłyby gangi i najróżniejsi przestępcy. Jakby tego było mało w tej szwedzkiej metropolii powstała organizacja zwana Światło. Manipulują każdym na ich drodze i mają mroczne plany w stosunku nie tylko do Göteborga ale i całego świata. Nikt nie wie kim są, a policja nawet nie wierzy w ich istnienie. Jak będzie wyglądało życie w tej metropolii, czy Światło oraz Przestępcy zostaną bezkarni, a policja bezradna. Czy mieszkańcy będą w stanie opowiedzieć się po którejś stronie?
Nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie oprócz Ciebie użytkowniku!
Gorący News
Wydarzenie #2 START


Nabór J.A i innych!

Przesłuchanie związane z Wydarzeniem #1 na Policji oraz praca nad Nagraniem!

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Snake Eyes
2013-06-29, 15:58
[WYDARZENIE #1] Podwodny Kompleks Lilia [Zakończone]
Autor Wiadomość
Snake Eyes 
Mściciel
Coz I'm a Ninja





Wiek: 35 lat
Zajęcie: Grafik Komputerowy / Informatyk
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Aseks
Ubiór: Tak Wygląda

Multikonta: Dick, Zatanna, Dragon
Posty: 197
Wysłany: 2013-06-09, 19:41   
   Tytuł: Administrator | Grafik | Mistrz Gry | Bogacz
   | S: 81 | Z: 81 | I: 30 | P: 71 | C: 20 |
   Poziom 1 ~ Przebieraniec


MG

Dick zauważa mężczyznę, który spokojnie, acz szybkim tempem idzie przez tłum w jego stronę, a dokładniej - do wyjścia na hol prowadzący do Głównej Sali.

Wszyscy wykonali rzut z powodzeniem, więc każdy widział ów jegomościa, a także to, co zrobił... Niby nic wielkiego... Gary skupił się bardziej na mężczyźnie podążając za nim wzrokiem. Rosa stała tak, że również jej uwagę przykuł mężczyzna. Ujrzała na jego tyłach wypukłość o zarysach jakiejś broni, a także fakt, iż dwóch ochroniarzy również zaczęło opuszczać to miejsce. Jeden przechodził niedaleko Garego.

Z kolei Ezio widział dokładnie ruch mężczyzny obok drzewa i miast podążyć wzrokiem za nim... Spoglądał na drzewo. Analizuj fakty. Dlaczego tak szybko odszedł. Jako jedyny widzisz przez moment czerwony błysk, ale tak mały i drobny, że każdy uznałby to za zwidy, a nikt oprócz ciebie tego nie zauważył.
(Ezio miałeś najwięcej to idziesz na owcę główną XD)

Proszę napisać po jednym poście - nie tyczy się Posion Ivy i Killer Frost, a także Jeffa i Dr Valentine bo nie ma ich na tarasie i okolicach - a następnie znów czekacie na mój post. Proszę zbyt wiele nie szarżować tylko zareagować jakoś na to, co napisałam (nie pisać eposów).
_________________
I want to shout. I want to scream. I want to cry out your name. But can't.

Snake Eyes
 
 
 
Rosa Auditore 
Mściciel





Wiek: 23
Zajęcie: Studia magisterskie z robotyki i nanotechnologii
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Bi
Ubiór: Tak Wygląda

Multikonta: Iron Maiden
Posty: 48
Wysłany: 2013-06-09, 22:27   
   Tytuł: Bogacz | Bractwo Asasynów
   | S: 66| Z: 81| I: 31| P: 76| C: 31|
   Poziom 0 ~ Nowa Rybka


Podejrzany typ przeszedł na tyle blisko, żeby Rosa mogła nieco bardziej mu się przyjrzeć. I na jego plecach ujrzała... Niby nie była pewna, ale nie przychodziło jej do głowy nic innego w tym kształcie. To musiała być broń.
-Idę za nim. -rzuciła tylko do Ezia i ruszyła za mężczyzną. Trzymała spojrzenie na jego osobie, a przynajmniej ciągle miała go w polu widzenia. Trudno było się domyśleć, że kogoś śledzi, wyglądała, jakby po prosu znudziło jej się na tarasie i wracała do głównej sali.
Włożyła rękę do torebki. Tak, jej sztylet nadal tam był. Prawdopodobnie niedługo będzie potrzebny.


(Post numer 1000, huehehue! :D )
 
 
 
Ezio Auditore 
Mściciel
Black Assassin





Wiek: 40 lat
Zajęcie: Prezes własnej firmy będącej w rodzinie od pokoleń
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Bi
Ubiór: Tak Wygląda

Multikonta: Dragunsun, Biały Orzeł
Posty: 70
Wysłany: 2013-06-10, 00:03   
   Tytuł: Bogacz | Głowa Bractwa Asasynów | MG | Nadzorca
   | S: 121 | Z: 87 | I: 5 | P: 81 | C: 1 |
   Poziom 1 ~ Przebieraniec


Zachowanie mężczyzny od początku go zastanawiało.. Ale gdy ujrzał błysk, był niemal pewien. Odwrócił się na pięcie. Jeśli nie ma racji to nic się nie stanie, ale ostrożności nigdy za wiele, a jakoś te lata przeżył w całości słuchając swych przeczuć.
Ruszył biegiem w stronę Rosy, po czym bez słowa pociągnął ją za rękę i zaczął ciągnąć w stronę tłumu. Nie chciał zwrócić na siebie uwagi krzykami i innym zachowaniem. Ustawił ją przed sobą tak by gdyby obróciła się by znów spojrzeć na miejsce gdzie wcześniej stali oni i ten facet, zobaczyłaby tylko swego brata.
- Mam złe przeczucie - powiedział cicho próbując wepchnąć się jak najszybciej w tłum z Rosą przed sobą.
_________________
Szukam Rodziny

 
 
Poison Ivy 
Przestępca
Nature, Bitch!





Wiek: 34 lata
Zajęcie: Doktor Botaniki, Wykładowca
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Bi
Ubiór: Tak Wygląda

Obrażenia: lekkie skaleczenie z tyłu głowy, spory siniak na plecach, sporo małych zadrapań po szkle na ciele oraz przecięta tętnica lewego uda szkłem

Posty: 48
Wysłany: 2013-06-10, 00:13   
   Tytuł: Bogacz | Junior Admin [Zapisy]
   | S: 32 | Z: 52 | I: 82 | P: 32 | C: 52 |
   Poziom 0 ~ Nowa Rybka


Korytarz wybrany przez Louise okazał się faktycznie strzałem w dziesiątkę. Naokoło nie było żywej duszy, ani jednej. Kiedy uśmiech zniknął z twarzy Louise i pozostały jedynie te lodowate oczy Poison Ivy miała ochotę roześmiać się w niebogłosy. Była już pewna, że idealnie trafiła. Razem będą mogły dokonać wielkich rzeczy. Uśmiech nie zniknął z jej twarzy oczy jej stały się za to jakoś bardziej zielone. Dużo bardziej. Pamela też nie miała zbyt wielu osób, z którymi mogła podzielić się swoim sekretem. Teraz jej uśmiech był tak szeroki, że wystarczał za nie dwie. –Myślę, że możemy razem dokonać naprawdę wielkich rzeczykiedy skończyła mówić podwinęła lekko rękaw ukazując bardzo niewielki fragment swojego zielonego kostiumu. –Śmierć… słowo to wypowiedziała jakby znaczyło najpiękniejszą rzecz na świecie –Śmierć kretynom i prostakom. Do tego lodowe królestwo i rajski ogród na miejscu Goteborga. Co Ty na to? Poison Ivy nie bała się, dzięki jej wynalazkowi wszystkie rośliny, nawet te egzotyczne były odporne na największy nawet mróz. Dlatego też sojusz z Louise był w ogóle możliwy –Jak wolisz, żeby Cie nazywać? zapytała patrząc dziewczynie prosto w oczy. Miała poczucie, że ta chwila jest ważna.
_________________
 
 
 
Dick Grayson 
Mściciel
Mruczaśny Cukieras





Wiek: 24 lata
Zajęcie: Studia magisterskie z Inżynierii Wojskowej
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Bi
Ubiór: Tak Wygląda

Multikonta: Snake E, Zatanna, Dragon L
Posty: 107
Wysłany: 2013-06-10, 00:14   
   | S: 81 | Z: 81 | I: 77 | P: 25 | C: 20 |
   Poziom 1 ~ Przebieraniec


Niezbyt miał ochotę się rozglądać, ale ludzie zaczęli się pchać.. W tym nagle ujrzał jakiegoś faceta, który parł do przodu niczym taran.
- Hej chłopie, pali się, że tak pędzisz? - burknął niezbyt zadowolony z bycia popychadłem i naparł siłą tak by uniemożliwić mężczyźnie dalsze przepychanie. Czy mu się udało to już inna kwestia. <będzie rzut z konta MG>
_________________

Dick Grayson


World is calling. Bigger picture. I get it. Hakuna Matata.
 
 
 
Molibdeus
Przestępca
Fuck that shit.





Wiek: 30 lat
Zajęcie: Felietonista
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Bi

Multikonta: -
Posty: 19
Wysłany: 2013-06-10, 09:43   
   Tytuł: Bogacz
   | S: 50 | Z: 30 | I: 105 | P: 97 | C: 10 |
   Poziom 0 ~ Nowa Rybka


Dobrze wlepianie gał w rododendrona trzeba było wreszcie zakończyć, przez co właśnie znalazł się na tarasie widokowym. Zastanawiało go co zamierza zrobić ów mężczyzna, w końcu to miejsce było idealne na przeprowadzenie zamachu terrorystycznego, chociaż… lepiej byłoby przejąć wszystkich gości jako zakładników i żądać tego i tamtego. To był nawet dobry plan, trzeba przyznać…
Harrison sunął wzrokiem powoli za mężczyzną ale nie miał praktycznie jak ruszyć za nim nie wzbudzając przy tym większych podejrzeń. Tak więc niestety zostało mu tylko czekać. W razie czego phaser miał dalej w wewnętrznej kieszeni marynarki ale obawiał się, że w razie czego nie zdąży go wyciągnąć na czas.
Spojrzał zimnym wzrokiem na jednego z ochroniarzy po czym powoli ruszył za nim starając się być zdecydowanie jak najbardziej cicho.
_________________


 
 
 
Snake Eyes 
Mściciel
Coz I'm a Ninja





Wiek: 35 lat
Zajęcie: Grafik Komputerowy / Informatyk
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Aseks
Ubiór: Tak Wygląda

Multikonta: Dick, Zatanna, Dragon
Posty: 197
Wysłany: 2013-06-10, 12:35   
   Tytuł: Administrator | Grafik | Mistrz Gry | Bogacz
   | S: 81 | Z: 81 | I: 30 | P: 71 | C: 20 |
   Poziom 1 ~ Przebieraniec


MG

Cytat:
1k8 rzut na Powodzenie
Wynik: 6 (+1 siła) = 7 [powodzenie]


Dick, udaje ci się zatrzymać mężczyznę i uwięzić go niemal całkowicie w tłumie. Podczas, gdy dla ciebie nie było to nic wielkiego, to dla niego najwyraźniej tak.

Nie zostało tu już zbyt wielu ludzi. Niewielka długość ogona tłumu próbowała przeciskać się do drzwi.

Gary dołączył do tłumu mając na oku ochroniarzy przed sobą.

Z kolei Ezio wraz z Rosą również zdążyli do niego dotrzeć.

WTEM

.
.
.
.
.
.
.
<budowanie nastroju>

.
.
.
.
.
.
.
BOOM!


Słyszycie wszyscy potężny huk. Ci, którzy nie byli na tarasie również słyszą huk i jak zatrzęsła się podłoga.
Fala nagłego powietrza, popycha i przewraca większość ludzi na tarasie widokowym do przodu. Ezio i Rosa lecą do przodu. Gary w prawo, a na Dicka wali się kilka osób, w tym wcześniej zatrzymany przez niego mężczyzna, z ręką, którą właśnie wyciągał spod marynarki.
Czujecie dzwonienie w uszach, ludzie zaczynają krzyczeć. Słychać trzaskanie ognia, gdzie zajęły się drzewa i rośliny.

Cytat:
Rzuty na obrażenia (1k8)
Ściąga: 1-3 - brak obrażeń; 4-5 - lekkie obrażenia; 6-7-średnie obrażenia; 8-poważne obrażenia
Wyniki:
Gary Mitchell - 1 (-1 siła) [0]
Poison Ivy - 5 (-0 siła) [5]
Killer Forst - 1 (-1 zwinność) [0]
Dick Grayson - 6 (-1 siła) [5/6]
Ezio Auditore - 5 (-1 siła) [4]
Rosa Auditore - 2 (-1 siła) [1]
Jeff Reynold - 8 (-1 zwinność) [7/8]
Dr Valentine - 3 (-1 zwinność) [2]

(W nawiasach są bonusy z waszych statystyk odnośnie danej sytuacji, w której jesteście. Nie pomogą wam obniżyć skali z średnich obrażeń na lekkie itd. ale dzięki danej statystyce częściowo ich unikniecie i będzie lepiej)


Poison Ivy oraz Killer Frost
Wybuch zatrząsł całym kompleksem. Stałyście w jakimś bocznym korytarzu. Pech chciał, że wybuch zatrząsł konstrukcją, w ten sposób, iż fragment ściany wraz z szafką spadł wprost na Poison. Nie było tego dużo ani ciężkie, więc nie stało się nic poważnego, ale powaliło ją na ziemię. Killer nic się nie stało zupełnie. Była jedynie cała w tynku. Poison miała lekkie skaleczenie z tyłu głowy i sporego siniaka na plecach chociaż pod ubraniem nie było widać. Przygryzła sobie też wargę, z której ciekła krew i to nawet mocniej niż z tyłu głowy.

Jeff Reynold i Dr Valentine
Nie zdążyliście dotrzeć do punktu widokowego przez ludzi, którzy już po skończonym zwiedzaniu znów kręcili się wszędzie i utrudniali przejście. Wybuch zatrząsł podłogą. Ludzie zaczęli się przewracać. Byliście akurat w dużym holu. Dr Valentine przewróciła się na dywan, ale nic jej się nie stało. Natomiast kawałek dalej Jeff i kilku innych ludzi, w tym jakiś ochroniarz nie mieli tyle szczęścia. Wpierw słychać było trzask,a potem dźwięk przypominający urwanie się czegoś ciężkiego. Ostatnie co Jeff zdążył zauważyć to ogromny żyrandol spadający wprost na nich. Potknął się i upadł w tył i chyba tylko to uratowało mu życie, bo ochroniarz obok nie miał tyle szczęścia i ostre fragmenty obiektu wbiły mu się w czaszkę.. zgon na miejscu. Jeff z kolei został przyduszony jedną z rączek. Poczuł trzask łamanych żeber, które na moment odebrały mu możliwość oddychania. Ostre kryształy wbiły się w dywan, a jeden w lewe ramię, z kolei drugi naciął prawe udo. Jeff miał sporo szczęścia, że to jedyne, co mu było, chociaż noga silnie krwawiła, a z powodu żeber i ciężkiego żyrandola nie mógł się ruszyć. Możliwe było wyciągnięcie go, ale sam nie da rady. Nie może jednak wołać o pomoc z powodu połamanych żeber.. z szoku ledwo łapie powietrze.
(Jeff..... serio... tyle szczęścia mieć.. xD)

Gary Mitchell
Fala wybuchu rzuciła cię na ludzi, na których miękko wylądowałeś. Jednym z nich okazał się ochroniarz. Stracił przytomność. Ale czy ochroniarze noszą w tylnych kieszeniach granaty ogłuszające? Nic ci nie było.. Nawet włosów sobie nie zmierzwiłeś.

Dick Grayson
To się nazywa mieć szczęście.. ale wciąż nie tak spore jak Jeff (xD).. Ludzie osłonili cię przed większymi problemami lecąc na ciebie, ale dzięki swojej sile jakoś to przebolałeś i miałeś tylko kilka stłuczeń. Problemem był facet, którego stopowałeś wcześniej i który upadł wprost na ciebie. W odgłosie wrzawy i dzwonienie w uszach nikt nie usłyszał strzału.. a może usłyszał? Zaraz sprawdzimy i wrócimy do oceny.

Cytat:
1k6 na słyszenie strzału
Ściąga: 1-4 nie słyszano strzało; 5-6 słyszano strzał
Wyniki:
Gary Mitchell - 6
Rosa Auditore - 3 (+1 percepcja) [4]
Ezio Auditore - 6
Czyli obaj panowie usłyszeli dość wyraźnie dzięki wyczulonemu słuchowi, że coś tak puknęło i to była z pewnością broń palna, ale panował harmider i nie wiedzieliście gdzie. Rosa natomiast nic nie wyłapała.

Wracając do Dicka.. czas na kolejny rzut.
Cytat:
Rzut na krzyk (1k4)
Ściąga: 1-2 krzyknie; 3-4 nie krzyknie
Wynik: 3

Ano właśnie.. mimo nagłego bólu w prawym boku, nie krzyknął. Twardzina, ładnie. Albo i głupio. Okazało się, że mężczyzna wyciągał w tym czasie broń by zagrozić nią - zapewne Dickowi lub innym ludziom - by szybciej uciec, ale niestety.. wypaliła, gdy upadał na Dicka. No i tak oto Dick masz ranę w prawym boku między ostatnim a przedostatnim żebrem. Nie jest to nic bardzo poważnego, ale krew się leje solidnie, a i płynność ruchów jet przez to zakłócona. Facet po upadku oberwał od kogoś innego kto upadał w głowę i stracił przytomność.

Rosa Auditore i Ezio Auditore
Ezio zasłonił można by rzec Rosę swym ciałem.. a dodatkowo dzięki temu, że przeczucie cię nie zawiodło, to jesteście mniej więcej cali. Mniej więcej, bo Rosie nie jest nic, a ty masz lekkie oparzenia pleców i nieco drzazg, ale po za tym nic poważnego, co by się nie dało zaleczyć i zagoić. Rosie dzwoni tylko w uszach, ale po chwili oboje w miarę przytomniejecie. Mieliście spore szczęście bo są nawet ofiary śmiertelne.

I dalej post MG
Nagle mężczyzna, który upadł na Dicka oprzytomniał. Podparł się kolanem na Dicku, tak, że ten wreszcie jęknął z bólu, poderwał do pozycji stojącej i wraz z ochroniarzem, który widać takim do końca ochroniarzem też nie był, wybiegli szybko na hol i skręcili na salę główną znikając wam z oczu.

Jakby tego było mało słychać lekkie trzaski. To pękało szkło... niezwykle silne i wytrzymałe z pozoru szyby oddzielające kompleks od ogromnych połaci wody właśnie zaczynały powoli pękać, a nawet lekko przeciekać.

Nie był to koniec. W tym momencie ciszy, gdy ludzie jęcząc i płacząc podnosili się po upadku i zanim zrozumieli co się stało... W całym kompleksie włączyły się telewizory.
 
 
 
Światło
Antagonista


Posty: 1
Wysłany: 2013-06-10, 12:38   
   Tytuł: Konto Specjalne




W telebimach nagle pokazał się obraz i rozległ dźwięk.



Z racji uszkodzeń po wybuchu, momentami dźwięk się urywał i trzaskał.

Po zakończonym przekazie telebimy ucichły.

Rozbrzmiał alarm nakazujący ewakuację i zapanowała prawdziwa wrzawa, harmider i... PANIKA.


P.S. Ci którzy słyszą lepiej ten filmik niż inni, nie podpowiadać im. To będzie materiał i praca dla policji.
_________________

 
 
Snake Eyes 
Mściciel
Coz I'm a Ninja





Wiek: 35 lat
Zajęcie: Grafik Komputerowy / Informatyk
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Aseks
Ubiór: Tak Wygląda

Multikonta: Dick, Zatanna, Dragon
Posty: 197
Wysłany: 2013-06-10, 12:51   
   Tytuł: Administrator | Grafik | Mistrz Gry | Bogacz
   | S: 81 | Z: 81 | I: 30 | P: 71 | C: 20 |
   Poziom 1 ~ Przebieraniec


Możecie pisać znów posty normalnie tak jak pisaliście na początku wydarzenia - bez kolejek, ładu i składu, ale wszelkie posty wymagające interwencji MG muszą mieć zaznaczone, że na MG czekają (opatrywanie ran, uwalnianie kogoś, pościgi itd)
_________________
I want to shout. I want to scream. I want to cry out your name. But can't.

Snake Eyes
 
 
 
Dr Valentine 
Lekarz
Szalony Doktorek





Wiek: 27 lata
Zajęcie: Lekarz - chirurg
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Hetero
Ubiór: Tak Wygląda

Posty: 52
Wysłany: 2013-06-10, 14:53   
   Tytuł: NPC (MG)
   | S: 28 | Z: 81 | I: 81 | P: 50 | C: 20 |


Mieć tyle szczęścia.. gdyby coś jej się stało w ręce to chyba sama zaczęłaby wszystko i wszystkich wysadzać. Ale była cała i miała nawet w miarę miękkie lądowanie biorąc pod uwagę to jak inni skończyli.
Gdy doszła do siebie podniosła się powoli. Rozejrzała się łapiąc oddech i uspokajając się. Sięgnęła do torebki.. miała kilka podręcznych rzeczy, które zawsze ze sobą nosiła jakby np. spotkała jakiegoś postrzelonego osobnika w mrocznej uliczce... Tak.. dziwne, ale tak miewała.
Ruszyła przed siebie olewając podnoszących się ludzi i sprawdzając czy ktoś 'ciekawie ucierpiał'. Ujrzała martwego ochroniarza, a obok niego.. policjanta (Jeff). Widząc obrażenia natychmiast podbiegła. Szpital to co innego.. tam nie bierze niektórych przypadków ale robią to inni. Tutaj życie ludzi mogło od niej zależeć, po za tym sytuacja wybuchu sama w sobie zaspokoiła jej chęć adrenaliny i nie musiała mieć nie wiadomo jak dziwnie i ciężko rannego pacjenta.
- Słyszysz mnie? - kucnęła szybko przy mężczyźnie (Jeff), a następnie szybkim ruchem ręki oderwała spory kawałek sukni, odsłaniają sobie nogi do kolan. Następnie zrobiła z niego opaskę uciskową.
- Muszę zatrzymać krwawienie, będzie bolało - w ani jednym jej słowie nie było troski, czy pocieszenia, a tylko profesjonalne powiedzenie słów, których wymaga procedura.. ją guzik obchodziło czy zaboli czy nie. Ale teraz ważna była jego noga.. potem sprawdzi resztę.
_________________


 
 
Dick Grayson 
Mściciel
Mruczaśny Cukieras





Wiek: 24 lata
Zajęcie: Studia magisterskie z Inżynierii Wojskowej
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Bi
Ubiór: Tak Wygląda

Multikonta: Snake E, Zatanna, Dragon L
Posty: 107
Wysłany: 2013-06-10, 15:04   
   | S: 81 | Z: 81 | I: 77 | P: 25 | C: 20 |
   Poziom 1 ~ Przebieraniec


Być Dickiem, znaczy być pechowcem.. Tyle można powiedzieć. I sam też sobie to właśnie uświadamiał, zwłaszcza gdy facet wpierw go postrzelił, a potem po nim przebiegł. Teraz żałował, że nie miał na sobie kombinezonu. Dawno już nie oberwał kulki tak solidnie, ale z takiej odległości to i kombinezon by mu wiele nie pomógł. Na szczęście miał na tyle przytomny umysł, że nim facet pobiegł dalej, Dick umieścił pod jego nogawką, w bucie nadajnik z Wing-Dinga. Z nimi nigdy się nie rozstawał, bo właśnie ... właśnie w takich sytuacjach mogą się przydać.
Przyłożył dłoń do boku sycząc. Ludzie zaczęli wstawać w panice. Groziło mu stratowanie albo pogorszenie rany. Zaczął czołgać się na bok bo nie było czasu na próbowanie podniesienia się, po za tym nie wiedział przez co przeszła kula i nierozsądnym byłoby zbytnie wysilanie się.
Odsuwał się w trakcie nagrania i po nim był już niemal całkiem bezpieczny, tylko niektórzy potykali się o jego nogi itp. Oparł się głową o ścianę, w której były drzwi, ale w miarę dalej od wejścia, więc nie trudno było go zauważyć. Zamiast wpierw rozpinać koszulę, sięgnął do kieszeni by spojrzeć na niewielki monitorek Wing-Dinga, dokąd biegnie mężczyzna. Zrobił to dyskretnie i z daleka wyglądało to jakby zasłabł.. i nic dziwnego.. z raną w boku i cieknącą krwią..?

Cytat:
Rzut 1k6
Czy Dick zdążył zamieścić na facecie nadajnik z Wing-Dinga? 1-3 Nie; 4-6 Tak
Wynik: 5
_________________

Dick Grayson


World is calling. Bigger picture. I get it. Hakuna Matata.
 
 
 
Killer Frost 
Przestępca
You're so cold





Wiek: 23 lata
Zajęcie: Modelka
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Bi
Ubiór: Tak Wygląda

Posty: 23
Wysłany: 2013-06-10, 16:06   
   Tytuł: Bogacz | Redakcja Gazetki | Mistrz Gry (Okres Próbny)
   | S: 24 | Z: 77 | I: 78 | P: 32 | C: 42 |


Takiej wspaniałej konwersacji nie spodziewała się nawet w najwspanialszych snach. Miała tu przybyć, pouśmiechać się trochę do ludzi, w myślach błagając los, żeby to się wreszcie skończyło, odbębnić swoje i wrócić do domu. Mogłaby zając się wtedy jakimś ciekawy zleceniem. Teraz jednak wyglądało na to, że wszystko idzie lepiej niż zwykle. Faktycznie, razem mogłyby działać o wiele skuteczniej. Killer Frost nigdy nie działała z kimś, każde zlecenie wykonywała sama, a fakt, że jej tożsamość pozostawała dla wszystkich tajemnicą sprawiał, że raczej nie mogła z nikim współpracować. Nie zdążyła niczego dopowiedzieć, choć jej dłoń powędrowała w kierunku fragmentu dość luźnego materiału, w którym ukryła kilka fiolek. Zanim jednak wyjęła przedmiot do jej uszu dotarł huk, po którym nastąpiły wstrząsy. Najwyraźniej trafiła na wystrzałowe przyjęcie. Kiedy poczuła wstrząsy postąpiła instynktownie - cofnęła się od krok. Kiedy na Poison Ivy spadła część ściany i szafka, Killer Frost była całkiem zadowolona, że to nie jej się oberwało. Oczywiście, Pamela wydawała się ciekawą osobą, ale jej krzywda nie wprawiała w rozpacz Louise. Zabawne, w tym tynku musiała wyglądać całkiem nieźle, pasował idealnie do jej chłodnej urody. Szybko ukucnęła i zaczęła odsuwać rzeczy, które przygniotły jej rozmówczynię. Nie było to ciężkie, więc nie sprawiło to trudności dziewczynie.
- Szybciej Pamelo, musimy stąd zmiatać.
Może i rozmówczyni była ranna, ale w tym momencie Louise obchodziło tylko, żeby się stąd wynieść. Zamarła, gdy usłyszała komunikat z telebimów. Światło... Miała dobry słuch i choć po wybuchu wciąż nieco dzwoniło jej w uszach, to jednak udało jej się zrozumieć większość przekazu. Trzask szkła uświadomił jej, że za chwilę Kompleks może zatonąć. Kto wie, może konstruktorzy nie przewidzieli takiej ewentualności jak zamach bombowy. Możliwe również, że wybuch uszkodził niektóre elementy, które miały utrzymać kompleks w przypadku pęknięcia szyb.
_________________
 
 
Rosa Auditore 
Mściciel





Wiek: 23
Zajęcie: Studia magisterskie z robotyki i nanotechnologii
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Bi
Ubiór: Tak Wygląda

Multikonta: Iron Maiden
Posty: 48
Wysłany: 2013-06-10, 19:08   
   Tytuł: Bogacz | Bractwo Asasynów
   | S: 66| Z: 81| I: 31| P: 76| C: 31|
   Poziom 0 ~ Nowa Rybka


Ledwo wyjęła rękę z torebki, a złapał ją za nią ktoś. Odwróciła się nieco, by owego osobnika zidentyfikować - był to jej brat.
-Co Ty...? -zaczęła, ale urwała, gdy zaczął o przeczuciu. Tak, nigdy się nie myliło, to trzeba przyznać. Nie dyskutowała dalej, tylko zaczęła dalej przepychać się między ludźmi.
Chwile później huknęło, a fala uderzeniowa rzuciła nią o ziemię. Na chwilę wszystko ucichło a Rosa straciła orientację, potem słyszała tylko pisk, jak zawsze po wybuchu się to zdarza i poczuła na sobie ciężkie ciało swojego brata. Podniósł się jednak dość szybko i pomógł jej wstać. Błędnik jednak nadal nie wrócił do siebie i omal znów się wywaliła. Na szczęście Ezio ją trzymał. Potem dźwięki powoli zaczęły wracać. Były to głównie krzyki i tupot setki nóg. Jednak do uszu Rosy dotarł jeszcze jeden dźwięk - jakby pękało szkło. Przez chwilę myślała, że jej się wydaje, ale po chwili oprzytomniała.
-O cholera... - nie byli jakoś strasznie głęboko, ale jeśli szyby zostały naruszone, to nie długo potrwa, zanim rozpadną się na tysiące malutkich kawałeczków, a woda hektolitrami wleje się do kompleksu.
Wciąż trzymając Ezia za rękę zaczęła znów przepychać się w stronę wyjścia. No i po kiego grzyba tu szła? Mogła sobie siedzieć w domu i grać na gitarze, albo oglądać film i pogryzać pop corn.
Jakby mało było atrakcji, wszystkie telebimy rozbłysnęły jasnym obrazem. Ktoś zaczął coś mówić. Nagranie było kiepskiej jakości, ale było na tyle głśono, żeby zagłuszyć krzyki i co nieco udało się Rosie wyłapać. Jakieś światło, coś, że są potężni... Och proszę, każdy debil potrafi skonstruować i podłożyć bombę. Kimkolwiek lub czymkolwiek to światło było, miało chyba zbyt wybujałe ego.
Kawałek dalej prawie znów się wywaliła. Zaczepiła stopą o coś, coś raczej miękkiego i pokrytego materiałem. Spojrzała w dół.
-Dick! -chłopak trzymał się za bok i krwawił. I to dość ostro. Był nachalny, prawda. Średnio go polubiła, zgadza się. Ale nie mogła go od tak zostawić. -Choć, pomogę Ci. -kucnęła przy nim i zarzuciła sobie jego ramię na plecy, po czym dźwignęła go w górę. Trochę ważył, ale nie był zwłokami, więc jeśli sam wysilił trochę nogi, to Rosie udało się pomóc mu wstać.
 
 
 
Dick Grayson 
Mściciel
Mruczaśny Cukieras





Wiek: 24 lata
Zajęcie: Studia magisterskie z Inżynierii Wojskowej
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Bi
Ubiór: Tak Wygląda

Multikonta: Snake E, Zatanna, Dragon L
Posty: 107
Wysłany: 2013-06-10, 19:47   
   | S: 81 | Z: 81 | I: 77 | P: 25 | C: 20 |
   Poziom 1 ~ Przebieraniec


Wiedział, że musi się stąd szybko wynieść skoro pękało szkło, ale cóż mógł poradzić. Wpierw musiał zatrzymać krwawienie, albo chociaż odrobinę je przystopować.. Facetem przejmie się później.. ma na nim nadajnik i może uda się, że ten nie znajdzie go zbyt szybko.. Schował ekran elektronicznego Wing-Dinga do kieszeni, gdy akurat potknęła się o niego Rosa.
- Dobij leżącego - mruknął z rozbawieniem ale gdy uniosła mu rękę syknął z bólu i ją szybko zabrał.
- Nie.. muszę opatrzyć to sobie czymś.. idź przodem.. nie chcę by coś ci się stało - powiedział poważnym i spokojnym tonem, jednocześnie wyjmując z plecaka T-shirt, drąc go i przewiązując w pasie tak by spróbować zatamować krwawienie.
No i.. co dziwnego, udało mu się to.. Jakby miał w tym sporą wprawę.. No w sumie jego klata i plecy miały sporo blizn, ale zawsze mówił, że to z cyrku.
Gdy krwotok został zatrzymany, podniósł się po ścianie w górę. Spojrzał w stronę szyb.
- Trzeba jakoś opanować panikę .. szyba powinna wytrzymać nim goście dotrą do promu, a jeśli nawet nie to na pewno mają to system śluz.. - urwał..
A co jeśli mężczyzna spróbuje wysadzić też wejście na promy? Będą w pułapce.
- Trzeba się pospieszyć i powiedzieć ochronie jak wyglądał ten facet.. jeśli wysadzi korytarz prowadzący do promu podwodnego to jesteśmy w pułapce - zmrużył oczy i skrzywił się niezadowolony.
Wesołość i głupkowatość ustąpiły powadze, opanowaniu i spokojowi.

Cytat:
Rzut 1k6
Czy zatamuje krwawienie 1-w ogóle; 2-słabo; 3-4 jest w miarę ok, 5-6 krew przestała lecieć
Wynik: 5
_________________

Dick Grayson


World is calling. Bigger picture. I get it. Hakuna Matata.
 
 
 
Rosa Auditore 
Mściciel





Wiek: 23
Zajęcie: Studia magisterskie z robotyki i nanotechnologii
Znajomości: Moje Relacje
Orientacja: Bi
Ubiór: Tak Wygląda

Multikonta: Iron Maiden
Posty: 48
Wysłany: 2013-06-10, 20:19   
   Tytuł: Bogacz | Bractwo Asasynów
   | S: 66| Z: 81| I: 31| P: 76| C: 31|
   Poziom 0 ~ Nowa Rybka


-Wiesz, że nie zrobiłam tego specjalnie. -prychnęła. Na pewno wiedział, ale że w takiej chwili trzymały się go żarty...
-Miło, że się o mnie martwisz, ale z wszystkich ciołków, którzy mnie kiedykolwiek zaczepili, Ty jakoś uchodzisz, więc nigdzie nie idę. -niepotrzebnie walnęła taką przemowę. Jeszcze coś sobie pomyśli... Na pewno pomyśli, w końcu to facet.
Zrezygnowała z pomocy mu i poczekała, aż się opatrzy.
Czuła, jak Ezio się niecierpliwi, ale nie chciała zostawia tu Dicka. Nie chciała też kazać Eziowi iść bez niej, bo po pierwsze by na to nie poszedł, a po drugie wolała, żeby był blisko.
-Opanować panikę... powodzenia. -mruknęła. Może, gdyby pojawili się mściciele... ale to i tak nie gwarantowało opanowania tego burdelu.
-Tak, tutaj przyznam Ci rację. Tylko weź znajdź jakiegoś ochroniarza. -nigdy ich nie ma, kiedy są potrzebni. -Nawet, jak Ci się uda, to nie będzie Cie słuchał, bo priorytetem teraz jest ewakuacja ocalałych. -tym razem bardziej stanowczo wlazła mu pod ramię. -Idziemy i nie pierdziel. Jesteś w takim stanie, że sam raczej nie dojdziesz do wyjścia. A jak jeszcze raz karzesz mi spadać, to to zrobię. -ostrzegła go i zaczęła go ciągnąć w stronę wyjścia. Ciężki był, ale zamiast narzekać dziękowała, że nie stracił przytomności.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Template designed and created by Falcone
Specjalna Wymiana



STRONY PARTNERSKIE


BatCave :: Jedyna Polska Strona o Batmanie Arkham DC Multiverse X-files WAK Punisher Zone





BFF Fora


Chętnie nawiążemy partnerstwo BFF, w celu nawiązania zgłoś się do Administracji!

Buttony

Wymiana Banerów

BlackButler
HogwartDream


Vampire Knight

Toplisty

Klikajcie w Toplisty

Oficjalna toplista czARTa Heroes PBF Halo PBF
Toplista stron poświęconych fantastyce ~**~
Lista for na topie I love PBF Lista top pbf'ów
Vision Lighthouse Kostnica VPV
VPV VPV VPV







Styl forum (C) teszka i lekkie zmiany Drzuma oraz pomoc Ashe
Grafika (c) z Google i dA; Obróbka Drzuma
Kody na forum (c) Ludzie z czARTa i poradniki w necie
Kod Ogłoszeń (c) Raphael i Pomoc Veny || Kod Stopki (c) Pomarańcza
Forum (c) Snake Eyes & Others || Wzór (c) DC/Marvel/Twórczość Własna
All graphic used on forum belongs to their authors from DeviantART & Google and we DO NOT OWN it!
If you don't wish to see your art here - write to Administrators.
We're not responsible for art used by our users!